niedziela, 7 lutego 2010

intro

Na wstępie przyznam się, że uległem branżowej modzie, która zrodziła we mnie nieodpartą pokusę założenia tego pieprzonego bloga. Być może jestem zwykłym konformistą, a być może to tylko chwilowa zajawka. Trudno powiedzieć. Na razie odczuwam potrzebę podzielenia się z internetową przestrzenią moimi tekstami i szeroko pojętymi przemyśleniami na temat futbolu.

Aha, i nie będę się przedstawiał, bo zakładam, że nie trafiłeś tu - Drogi Czytelniku - przez przypadek. Mogę tylko napomknąć, że w opinii kolegów lepiej gram w piłkę, niż piszę. Z kolei jeszcze inni koledzy uważają, że prawdziwym kozakiem jest tylko na PlayStation. A jak jest naprawdę, to już sami ocenicie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz